Agnieszka Pietryja - wiersze Agnieszka Pietryja - wiersze Agnieszka Pietryja - wiersze
 
   
 
 
 
 
 

Wiersze // Nowe wiersze

e-mail
 




Naga poraniona Wenus

Katastrofy mijają
uciszają się wichury uczuć
po sztormie przychodzi czas ciszy

Byle tylko przetrwać
wtedy gdy woda do oczu się wciska
i ciągły jęk szamoce się w uszach

Uczepić się wtedy siebie
z całej siły
jak rozbitek
by w końcu wyjść na brzeg

Naga poraniona Wenus
-------------------------------
Kiedy ona odejdzie
to tak jakby ktoś
jednym szarpnięciem wyrwał Ci
drogę spod stóp

Będziesz jakoś szedł
choć niejasny cel
lecz nie będziesz biegł
do swych marzeń

Jeśli jego zabraknie
to tak jakby ktoś
jednym ruchem ściągnął
wszystkie kolory świata

Będziesz wszystko mieć
ponad miarę wręcz
lecz nie będziesz chcieć
żyć bez marzeń

-------------------------------
 


Brak przejawia się
w małych rzeczach
pojedynczo nieistotnych

Lustro, które spadło
ciągle stoi oparte o ścianę
czeka na naprawę
już prawie od miesiąca
W doniczce na balkonie
rosną chwasty
Wydłuża się czas pobytu
kubków po kawie
w kuchennym zlewozmywaku

Zauważyłam, że zaczęły mi
drętwieć opuszki palców
są mniej czułe
chłodniejsze

Zapominają o dotyku


-------------------------------
Pytania sprawdzające

Czy potrafisz stanąć na łące
w pełnym słońcu dnia
wyciągnąć na bok ręce
szeroko, zachłannym gestem
otworzyć dłonie by przyjąć
cały świata czar
(zastanów się nad tym dobrze)

Czy spróbowałaś kiedyś
wejść na zielone wzgórze
na szczycie wznieść ręce wysoko
wyprostowane, swobodne
dotknąć palcami gwiazd
(to wcale nie takie proste)

Rozłóż ręce - szeroko
sięgnij nimi - wysoko
czerp ze zdarzeń
idź do marzeń

-------------------------------



Aktualizacja: 22.04.2010


  do góry  
« wsteczdalej »
 
 
Ma de by BLUEBELL